czwartek, 31 sierpnia 2017

Głęboko oczyszczające plastry na nos i odmładzające płatki podoczy od Multi BioMask.

Witajcie, dzisiaj  mam dla Was recenzję produktów upiększających od Multi BioMask (klik). Opiszę Wam odmładzające płatki pod oczy i głęboko oczyszczające plastry na nos.


Produkty otrzymałam do testów, za co bardzo dziękuję!
  
O głęboko oczyszczających plastrach na nos ze strony Multi Biomask:
Głęboko oczyszczające plastry na nos to idealne rozwiązanie dla skóry wymagającej oczyszczenia i dodatkowej ochrony przed nadmiernym wydzielaniem serum.


Plastry Multi BioMask to połączenie dwóch unikalnych substancji oczyszczających zamkniętych w plastrach wykonanych z ochronno-łagodzących składników roślinnych o idealnie dopasowanym kształcie, aby jak najskuteczniej oczyściły i wygładziły skórę.

Dzięki zawartości Aktywnego Węgla z pędów bambusa, plastry wydobywają zanieczyszczenia, zapobiegają powstawaniu nowych zaskórników i regulują wydzielanie serum. Nawilżający Wyciąg z Oczaru Wirginijskiego działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie.


Sposób użycia:
1. Umyj twarz i zwilż nos wodą. Plaster nie przyklei się do suchej skóry.
2. Suchymi rękami ściągnij z plastra przezroczystą folię.
3. Przyłóż plaster gładką stroną, nasączoną aktywnymi składnikami Multi BioMask do nosa. Dociśnij mocno, aby idealnie przywarł do skóry.
4. Odczekaj 10-15 minut , aby aktywne składniki zaczęły działać. Plaster będzie gotowy do usunięcia po całkowitym wyschnięciu.
5. Plaster odklejaj powoli z dwóch stron jednocześnie, zaczynając od brzegów nosa. Pozostałości składników aktywnych zmyj wodą.

Skład:
Aqua, Polyvinyl Alcohol, Glycerin, Propylene Glycol, Dipotassium Glycyrrhizate, Charcoal Powder, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Extract, Methyl Acetate, Methylparaben.


Moim zdaniem:
Plasterki zamknięte są w zbiorczym opakowaniu. W nim znajdziemy 6 sztuk produktu. Każdy z nich zamknięty jest osobno. Podoba mi się taki sposób pakowania.

Plasterki są standardowej wielkości i tak jak przystało na produkt z aktywnym węglem są czarne. Do złudzenia przypominają mi plastry od Marion, które niedawno Wam opisywałam.


Produkt Multi BioMask łatwo nakleić i nie ma problemu z ich usunięciem. Dobrze oczyściły moją skórę z martwego naskórka i drobnych włosków. Niestety nie wiem jak wypadłyby w przypadku skóry z czarnymi wągrami.

O odmładzających płatkach pod oczy ze strony Multi Biomask:
Multi BioMask Total Eye Repair to intensywny zabieg przeciwzmarszczkowy dla delikatnej skóry wokół oczu. Unikalne połączenie Anti-Age Herbal Complex oraz naturalnych ekstraktów odmładzających zamkniętych w idealnie wyprofilowanych płatkach, zapewni Twojej skórze dogłębne, skuteczne działanie opóźniające oznaki starzenia.


Anti-Age Herbal Complex to inteligentne połączenie wyjątkowo cenionych w Azji roślin egzotycznych o niepowtarzalnym działaniu odmładzającym. Stymuluje metabolizm skóry i skutecznie chroni przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB. Pobudza produkcję kolagenu, wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych i zwiększa ich elastyczność. Działa silnie przeciwutleniająco, ujędrnia i napina skórę.

Naturalne Ekstrakty Odmładzające: Aloes, Rozmaryn i Geranium to specjalnie dobrana kompozycja, odpowiadająca na potrzeby delikatnej skóry wokół oczu. Koi i intensywnie nawilża. Redukuje widoczność zmarszczek. Łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia.

Sposób użycia:
1. Umyj i osusz twarz.
2. Suchymi rękami wyjmij płatki z opakowania i umieść je pod oczami. Dociśnij, aby idealnie przywarły do skóry.
3. Odczekaj 20 minut, aby aktywne składniki Multi BioMask zaczęły działać.
4. Zdejmij płatki i wykonaj krótki, delikatny masaż okrężnymi ruchami palców, by wzmocnić efekt ich działania.

Skład:


Moim zdaniem:
Płatki zapakowane są pojedynczo. Zdziwiłam się, kiedy po otwarciu opakowania zobaczyłam, że mają zielony kolor. Wyglądają po prostu ślicznie! Takich jeszcze nie spotkałam, więc muszę przyznać, że wyróżniają się na tle innych.

Produkt jest dobrze nasączony i przyjemny w dotyku. Niestety większość płatków pod oczy, po jakimś czasie po prostu się zasuwa. Tutaj czegoś takiego nie ma. Asekuracyjnie po ich nałożeniu, wzięłam lusterko i co jakiś czas spoglądałam czy są na swoim miejscu. Ku mojemu zdziwieniu nie poprawiłam ich ani razu. Jest to dla mnie ogromna zaleta! Z płatkami siedziałam zgodnie z zaleceniami producenta, czyli 20 min.



Na skórze nie wystąpiła reakcja alergiczna i nic mnie nie podrażniło. Po zdjęciu płatków zobaczyłam, że skóra pod oczami jest rozjaśniona i napięta. Mam wrażenie, że wyglądałam młodziej. Bardzo podobał mi się ten efekt. Serdecznie polecam Wam przetestowanie tego produktu, mam nadzieję, że tak jak ja, nie zawiedziecie się. 

Używacie płatków pod oczy lub oczyszczających plastrów? Jakie są Wasze ulubione?

środa, 30 sierpnia 2017

Novaclear ATOPIS - krem natłuszczająco-nawilżający i płyn do mycia twarzy i ciała

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję dermokosmetyków Novaclear ATOPIS, a dokładniej kremu natłuszczająco-nawilżającego HYDRO-CONTROL oraz płynu do mycia. Oba produkty przeznaczone są do twarzy i ciała. Jeśli macie atopowe zapalenie skóry (klik) lub po prostu Wasza skóra jest sucha i wrażliwa, to serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji.  


Kosmetyki otrzymałam do testów, za co bardzo dziękuję!

O dermokosmetykach Novaclear ATOPIS:
Unikalna formuła dermokosmetyków Novaclear ATOPIS oparta na innowacyjnym połączeniu organicznego oleju konopnego z ekstraktem z korzenia lukrecji, skutecznie łagodzi podrażnienia, przywraca fizjologiczną równowagę skóry, natłuszcza i nawilża skórę oraz uzupełnia lipidy odbudowując powłokę hydrolipidową naskórka. Dermokosmetyki Novaclear ATOPIS mogą być stosowane w codziennej pielęgnacji przez osoby ze skórą bardzo suchą, o dużym stopniu nadwrażliwości i cierpiące na podrażnienia skórne o różnym podłożu którym towarzyszą przewlekłe schorzenia (np. atopowe zapalenie skóry, problemy łojotokowe, łuszczyca).



O HYDRO-CONTROL CREAM, czyli kremie natłuszczająco-nawilżającym do twarzy i ciała:


Polecany do codziennej pielęgnacji i ochrony przed nawracającymi objawami nasilonej suchości i szorstkości skóry. Szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze i ubraniach tłustego filmu. Unikalna formuła kremu, oparta na innowacyjnym połączeniu organicznego oleju konopnego z ekstraktem z korzenia lukrecji, wykazuje wysoką skuteczność w pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i atopowej. Krem przywraca skórze naturalną fizjologiczną równowagę oraz optymalne nawilżenie i miękkość. Organiczny olej konopny odbudowuje powłokę hydrolipidową naskórka i uzupełnia uszkodzenia cementu międzykomórkowego zapobiegając transepidermalnej utracie wody (TEWL). Ekstrakt z korzenia lukrecji silnie wiąże wodę w naskórku, łagodzi podrażnienia i eliminuje świąd. Gliceryna nawilża skórę oraz ułatwia przenikanie składników aktywnych w głąb skóry. Alantoina chroni i regeneruje naskórek oraz działa przeciwzapalnie. Krem poprawia natłuszczenie i nawilżenie skóry.


Sposób użycia:
Odpowiedni do twarzy i ciała. Nanieś krem na skórę i delikatnie rozsmaruj. W przypadku dostania się preparatu do oczu przemyć wodą. Do użytku zewnętrznego.

Pojemność:
100 ml / 250 ml (ja mam tę  pierwszą)

Skład:


Moim zdaniem:
Opakowanie kremu to plastikowa tubka z zatrzaskowym wieczkiem. Jest wygodna w użyciu i wygląda bardzo estetycznie.

Produkt nie ma żadnego zapachu. Konsystencja jest odpowiednia, choć dość ciężko się rozsmarowuje.


Krem ma niestety parafinę w składzie, więc z racji, że skóra mojej twarzy nie lubi się z tym składnikiem, postanowiłam używać krem jedynie do ciała. Przyznam, że tutaj sprawdził się idealnie! Pięknie nawilża wysuszone miejsca i łagodzi podrażnienia. Moja skóra nie jest atopowa, jednak jest wrażliwa i miejscami sucha. Po aplikacji kremu wygląda znacznie lepiej, jest gładka i bardzo ładnie wygląda. Co ważne produkt nie uczulił mnie i nie wysuszył.



Podsumowanie:
Plusy:
+ Nawilża
+ Łagodzi
+ Nie uczula
+ Nie podrażnia
+ Brak zapachu
+ Opakowanie

Minusy:
- Może zapychać


O FACE & BODY WASH, czyli płynie do mycia twarzy i ciała:


Płyn delikatnie oczyszcza skórę bez naruszania jej naturalnej bariery. Unikalna formuła preparatu, oparta na innowacyjnym połączeniu organicznego oleju konopnego z ekstraktem z korzenia lukrecji, wykazuje wysoką skuteczność w pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i atopowej. Organiczny olej konopny odbudowuje warstwę hydrolipidową naskórka zapewniając jednocześnie skuteczne i długotrwałe nawilżenie (Omega 3-6-9). Ekstrakt z korzenia lukrecji łagodzi podrażnienia i eliminuje świąd. Gliceryna działa nawilżająco oraz ułatwia przenikanie składników aktywnych w głąb skóry. Pantenol przyspiesza procesy regeneracji naskórka. Witamina E chroni skórę przed niszczącym działaniem wolnych rodników. Płyn przywraca skórze komfort i ukojenie. Preparat przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i atopowej.


Sposób użycia:
Umyj twarz i ciało płynem, a następnie spłucz ciepłą wodą. W przypadku dostania się preparatu do oczu przemyć wodą. Do użytku zewnętrznego.

Pojemność:
200 ml / 500 ml (ja mam tę  pierwszą)

Skład:


Moim zdaniem:
Płyn również został zamknięty w tubce z zatrzaskowym wieczkiem. Szata graficzna nawiązuje do innych kosmetyków z tej serii. Konsystencja i zapach w tym przypadku bardzo mnie zaskoczyły. Żel  to coś pomiędzy galaretką, a kisielem. Niestety nie przypadło mi to do gustu, ponieważ ciężko przenieść substancję na ciało, tak aby podczas mycia nie wylądowała w wannie. Zapachu również nie mogę pochwalić, ponieważ czuję w nim ocet. Na szczęście tutaj kończą się wszystkie wady.


Kosmetyk bardzo dobrze oczyszcza. Delikatnie się pieni, jednak jakoś szczególnie mi to nie przeszkadzało. Skóra twarzy i ciała pozostaje nawilżona. Po użyciu płynu jest dodatkowo miękka i gładka, dlatego mogę przymknąć oko na jego glutowatą konsystencję i nieprzyjemny zapach.

Podsumowanie:
Plusy:
+ Łagodzi
+ Nawilża
+ Nie uczula
+ Nie podrażnia
+ Nie zapycha
+ Opakowanie

Minusy:
- Konsystencja
- Zapach

zBLOGowani.pl




Znacie powyższe kosmetyki? Jak się u Was sprawdziły?

wtorek, 29 sierpnia 2017

Kosmetyki do twarzy i ciała od Biotaniqe

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję kilku kosmetyków od Biotaniqe tj. żelu micelarnego do demakijażu, kremu/żelu ultra nawilżającego rozświetlającego, lekkiego matującego kremu nawilżającego oraz naturalnego kremu odżywczego. Każdy z nich przeznaczony jest do pielęgnacji twarzy. Ostatni nadaje się również do ciała. Produkty te, to profesjonalne kosmetyki oparte na bazie świeżej wody z technologią probiotyczną oraz z naturalnymi ekstraktami botanicznymi.

Specyfiki otrzymałam do testów, za co bardzo dziękuję!
  

O żelu micelarnym Biotaniqe ze strony producenta:
Macro Cleansing to linia skupiająca się na błyskawicznym oczyszczaniu
skóry z mocnego makijażu i pozostałości kosmetyków kolorowych.



BŁYSKAWICZNIE USUWA MAKIJAŻ zawiera wodę probiotyczną pro.aQua
oraz botaniczny wyciąg z hibiskusa (Hibiscus sabdariffa L.)

Żel micelarny do demakijażu to lekka, beztłuszczowa formuła z technologią oczyszczających makromiceli, która w jednym prostym geście usuwa nawet mocny makijaż i ślady zanieczyszczeń. Odświeża i resetuje skórę. Specjalnie dobrane, delikatne substancje myjące zapewniają jej idealny komfort i ukojenie. Wzbogacony o Botaniczny Wyciąg z Hibiskusa, który łagodzi podrażnienia naskórka, wycisza skórę uwrażliwioną i nadreaktywną.


Sposób użycia:
Nanieść porcję żelu na wacik, przyłożyć na kilka sekund do zanieczyszczonej powierzchni skóry, a następnie delikatnym ruchem od góry do dołu usunąć makijaż. Nie wymaga spłukiwania.

Pojemność:
250 ml

Cena: 12,99 zł


Skład:
Aqua Purificata, Polysorbate-20, Sodium Coco-amphoacetate, Glycerin, Lactobacillus Ferment Lysate, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Gypsophila Paniculata Root Extract, Allantoin, Panthenol, Glycereth-18, Glycereth-18 Ethyhexanoate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Triethanolamine, Sodium Benzoate, Potassium Benzoate, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Tetrasodium EDTA.

Moim zdaniem:
Żel zamknięty jest w plastikowej buteleczce z pompką. Jego zapach przypadł mi do gustu, ponieważ jest kwiatowy i bardzo przyjemny. Jego delikatna woń nie drażni nosa, co jest dla mnie dość ważne przy produktach przeznaczonych do twarzy.


Konsystencja typowa dla żelu, nie za gęsta, nie za rzadka.

Producent proponuje stosować produkt jak typowy płyn micelarny, czyli w połączeniu z wacikami. Przyznam, że początkowo myślałam, że jest to po prostu typowy żel do mycia twarzy.

Produkt bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem podkładu. Nie uczula i nie pozostawia uczucia ściągnięcia. Mam wrażenie również, że skóra pozostaje nawilżona. To jednak nie są jedyne zalety żelu. Używałam go również do demakijażu oczu i również tutaj sprawdził się świetnie. Nie podrażnia, nie rozmazuje tuszu i nie zostawia na twarzy efektu pandy.


Przyznam, że bardzo polubiłam się z tym produktem. Nie byłabym jednak sobą, gdybym na koniec demakijażu nie przemyła dodatkowo twarzy wodą z innym kosmetykiem. Dzięki takiemu połączeniu wiem, że moja skóra jest na pewno czysta.


O kremie/żelu ultra nawilżającym rozświetlającym Biotaniqe ze strony producenta:
Macro Hydro Therapy to linia łącząca intensywne nawilżanie z ukierunkowanym działaniem będącym odpowiedzią na bieżące potrzeby skóry. Dwa wyjątkowe działania w jednym prostym geście zapewnią skórze kompleksową pielęgnację.


NAWILŻA, DODAJE SKÓRZE BLASKU I ENERGII Zawiera wodę probiotyczną pro.aQua oraz Kwas Hialuronowy i Botaniczny Wyciąg z Dzikiej Róży (Rosa Canina L.)

Na dzień, przeznaczony do cera normalnej i suchej



Ultra nawilżający krem/żel rozświetlający to cudownie odświeżająca, nawilżająca, hydrożelowa formuła z infuzją naturalnych składników aktywnych o działaniu witalizującym, które skutecznie wspierają skórę w walce z utratą wilgoci i oznakami zmęczenia.

Botaniczny wyciąg z dzikiej róży o wysokim potencjale antyoksydacyjnym neutralizuje wolne rodniki, dodaje skórze energii, dzięki czemu wygląda na wypoczętą i rozświetloną przez cały dzień. Kwas hialuronowy dostarcza skórze intensywnego, głębokiego i długotrwałego nawilżenia, sprawiając, że staje się gładka i przyjemna w dotyku.

Sposób użycia:
Stosować rano na oczyszczoną skórę twarzy. Testowany dermatologicznie. Nie zawiera parabenów.

Pojemność:
50 ml

Cena: 16,99 zł


Skład:
Aqua Purificata, Triethylhexanoin, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, PPG-3 Benzyl Ether Myristate, Dimethicone, Sodium Acrylates Copolymer, Trehalose, Lactobacillus Ferment Lysate, Sodium Hyaluronate, Rosa Canina Fruit Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Helianthus Annuus Seed Oil, Hydrolyzed Jojoba Esters, Lecithin, Glycereth-18, Glycereth-18 Ethyhexanoate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Tetrasodium EDTA, CI 19140, CI 42090

Moim zdaniem:
Opakowanie kremu to 50 ml dobrze wykonany słoiczek. Bardzo podoba mi się to, że jest przezroczysty. Krem łatwo się otwiera i zamyka, dodatkowo został zabezpieczony sreberkiem.


Zapach kosmetyku przypadł mi do gustu. Ciężko go opisać, jednak wyczuwam w nim roślinny aromat.

Krem ma bardzo lekką konsystencję, która niezwykle szybko się wchłania. Pozostawia na skórze delikatną gładką powłokę. Na szczęście nie jest to klejąca warstwa, a tak jak zapewnia producent przyjemny rozświetlający efekt.


Produkt używałam na dzień pod makijaż. Testowałam go z kilkoma podkładami i przy żadnym nie miałam problemu. Krem nie rolował się na twarzy i dobrze zgrywał z innymi kosmetykami.

Kolejną zaletą jest to, że nie uczulił mnie i nie zapchał. Myślę, że często będę do niego wracać.
  

O lekkim matującym kremie nawilżającym Biotaniqe ze strony producenta: 
MATUJE, OCZYSZCZA, NAWILŻA SKÓRĘ zawiera wodę probiotyczną pro.aQua oraz matujące mikrogąbki i aktywny węgiel z bambusa (Bambusa Arundinacea L.)


Przeznaczony do cery tłustej i mieszanej

Lekki Matujący Krem Nawilżający to ultralekka nawilżająca emulsja o delikatnej, nietłustej konsystencji, zawierająca kompozycję regulujących składników aktywnych wspierających skórę w walce z nadprodukcją sebum oraz rozszerzonymi porami. Aktywny Węgiel z Bambusa, niczym magnes, dogłębnie oczyszcza skórę z nagromadzonych toksyn i zanieczyszczeń. Odblokowuje i ściąga zatkane pory. Działa silnie antybakteryjnie, przez co hamuje powstawianie niedoskonałości. Matujące Mikrogąbki pochłaniają nadmiar sebum, zapewniając naturalne, matowe wykończenie.

Sposób użycia:
Stosować rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy. Testowany dermatologicznie. Nie zawiera parabenów.

Pojemność:
50 ml

Cena: 16,99 zł


Skład:
Aqua Purificata, Isopropyl Palmitate, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Palmitate, Dimethicone, Glyceryl Stearate, Butylene Glycol, Glycerin, Sodium Polyacrylate, Butyrospermum Parkii Butter, Cetyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, Lactobacillus Ferment Lysate, Charcoal Powder, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Tocopheryl Acetate, Squalane, PEG-100 Stearate, Stearic Acid, Isododecane, Dimethicone Crosspolymer, Methylmethacrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Benozate, Potassium Sorbate, Sodium Hydroxide, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Tetrasodium EDTA


Moim zdaniem:
Tak jak w przypadku powyższego kremu, również i ten zamknięty został w uroczym słoiczku. Zapach także wydaje mi się do złudzenia podobny. Może jest po prostu taki sam? Lekki matujący krem nawilżający ma jednak inną konsystencję. Również jest ona bardzo delikatna, lecz nie aż tak, jak w przypadku poprzednika.

Pewnie wiecie, że najgorszym błędem, który możemy robić mając tłustą cerę, to jej ciągłe matowienie i pomijanie tak ważnego kroku, jakim jest nawilżenie. Bez niego skóra się broni i wydziela jeszcze więcej sebum. Tutaj na ratunek przychodzi nam matujący krem nawilżający. Zdradzę Wam, że często mam problem żeby określić typ swojej cery, ponieważ raz jest sucha, a raz mieszana w kierunku tłustej. Myślę, że dlatego tak bardzo polubiłam ten krem.


Efekt, który zostawia na twarzy nie przypadnie do gustu miłośniczkom 100% matu. Po aplikacji na skórze pozostaje satynowy efekt. Wygląda to jednak naprawdę ładnie i zdrowo.   

O naturalnym kremie odżywczym Biotaniqe ze strony producenta:
Zawiera wodę probiotyczną pro.aQua oraz D-Panthenol i olej z opuncji figowej (Opuntia Ficus-Indica L.)


Naturalny Krem Odżywczy Biotaniqe oparty na świeżej wodzie pro.aQua  z technologią probiotyczną, która w inteligentny sposób wspiera mikroflorę skóry, długotrwale i dogłębnie nawilża oraz odżywia ją i chroni.

Wzbogacony o D-Panthenol i wyjątkowo bogaty w kwasy Omega-6, witaminy i minerały olej z opuncji figowej, który pozostawia skórę wygładzoną i silnie zregenerowaną. Aktywnie łagodzi podrażnienia, chroni przed przesuszeniem. Odpowiedni dla skóry twarzy i ciała. Bogaty w bezpieczne składniki odżywcze jest przyjazny skórze wrażliwej. Lekka konsystencja szybko się wchłania, pozostawiając na skórze miłe, aksamitne odczucie.



Sposób użycia:
Nanieś porcję kremu na skórę i wmasuj, pozostaw do wchłonięcia. Używaj do twarzy i ciała oraz miejscowo na obszary skłonne do przesuszeń: łokcie, kolana, dłonie.

Pojemność:
75/150/250 ml (ja mam tę środkową)

Cena: 6,79 zł/10,49 zł/13,99 zł (w zależności od pojemności)



Skład:
Aqua Purificata, Myristyl Myristate, Dimethicone, Stearyl Heptanoate, Caprylic/Capric Triglyceride, Butylene Glycol, Glycerin, Helianthus Annuus Seed Oil, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Stearic Acid, Lactobacillus Ferment Lysate, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Tocopheryl Acetate, Opuntia Ficus-Indica Seed Oil, Panthenol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Triethanolamine, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Tetrasodium EDTA.

Moim zdaniem:
Naturalny Krem Odżywczy Biotaniqe jest w owalnym opakowaniu z zakręcanym wieczkiem. Zapach również i w tym przypadku jest łądny, jednak nie określiłabym go jako kwiatowy. Po prostu taki świeży.


Początkowo myślałam (chyba z racji opakowania, które kojarzy mi się z masłami), że produkt będzie miał zbitą konsystencję. Nic bardziej mylnego, ponieważ jest ona mało treściwa. Jest dość delikatna, dzięki czemu dobrze rozprowadza się na skórze i w mgnieniu oka wsiąka. Nie lubię produktów do ciała, po aplikacji których muszę nie wiadomo ile czekać aż się wchłoną. Tutaj czegoś takiego nie ma. Rozprowadzam i po chwili skóra chłonie cały krem.



Kosmetyk pozostawia skórę gładką i nawilżoną. Bardzo dobrze sprawdza się po depilacji, ponieważ dodatkowo ją łagodzi. Świetny jest także do wysuszonych dłoni. Będę musiała jeszcze przetestować go kiedyś zimą i ocenić jak wtedy sobie poradzi. Do jego zalet zaliczyłabym również brak podrażnienia i uczulenia. Obecnie jest to dla mnie idealny krem. Producent zapewnia, że nadaje się również do twarzy. Ja używałam go natomiast jedynie do ciała.

Podsumowanie:
Produkty Biotaniqe są bardzo tanie i łatwo dostępne. Bez problemu znajdziecie je w Rossmannie. Do tego wszystkiego świetnie się sprawdzają, dlatego serdecznie Wam je polecam!

Znacie już firmę Biotaniqe? A może testowałyście, któryś z jej kosmetyków?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...