wtorek, 23 maja 2017

Konferencja Meet Beauty 2017 - relacja

Witajcie, dzisiaj chciałam Wam opisać jak spędziłam ostatni weekend. Część z Was pewnie wie, że w sobotę i niedzielę byłam na III edycji konferencji Meet Beauty w Nadarzynie. Razem ze mną było 299 blogerek i vlogerek urodowych, a także 1 Pan. Dodatkowo podczas wydarzenia miały miejsce międzynarodowe targi fryzjerskie i kosmetyczne Beauty Days. 


W tym roku na konferencję zgłosiłam się po raz pierwszy. Mocno trzymałam kciuki i z wielką nadzieją czekałam na wyniki. 30 marca dostałam maila, w którym było zaproszenie i potwierdzenie, że się udało. Cieszyłam się jak małe dziecko! Po kilku dniach emocje opadły, a ja zaczęłam się zastanawiać jak to zaplanować. W grę wchodził dojazd i ew. nocleg, ale na szczęście wszystko idealnie się ułożyło.


Beauty Days rozpoczęła w piątek uroczysta gala, podczas której zaśpiewała Edyta Górniak. Niestety nie mogłam wziąć w niej udziału, ponieważ swoją przygodę zaczynałam dopiero następnego dnia.

Sobotę rozpoczęłam od warsztatów Neonail, na których firma zaprezentowała swoją nowość, produkty Aquarelle. Jest to seria lakierów hybrydowych, dzięki którym uzyskamy na paznokciach efekt malowania na mokro.




Miałam również okazję spróbować swoich sił i przetestować lakiery. Myślałam, że będzie to proste i bez problemu wykonam zdobienie. Nie było to jednak takie łatwe. Na warsztatach, prowadzące pokazały nam 3 zdobienia, różę, kwiatka-pająka oraz motyla. Samodzielnie miałyśmy wykonać jedno z nich. Wybór padł na środkowy wzór. Same zobaczcie jak to powinno wyglądać i co mi z tego wszystkie wyszło, zdecydowanie muszę jeszcze trochę poćwiczyć.

Kwiatek krok po kroku, niestety nie jest mojego wykonania 

Moje malowanki z Neonail Aquarelle
Kolejnymi warsztatami, w których wzięłam udział, było modelowanie twarzy na sucho i mokro, czyli pokaz Golden Rose i Karoliny Zientek. Przyznam Wam, że te warsztaty wspominam najlepiej. 



Karolina z wielkim zaangażowaniem opowiadała o makijażu i bez wahania odpowiadała na wszystkie nasze pytania. Widać, że jest profesjonalistką w tym co robi. Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, do których na pewno będę się stosować.


Tego dnia zwiedziłam jeszcze stoiska targowe i byłam na wykładzie Natalii Sławek, która opowiedziała nam jak wykonywać zdjęcia kosmetyków.

Niedzielę rozpoczęłam od wykładu Tomasza Stopki, który pokazał nam jak ważne jest SEO. Następnie był wykład Ewy Szałkowskiej i Annabelle Minerals o mieszaniu ze sobą kosmetyków mineralnych.

Pierwszymi warsztatami, w których wzięłam udział tego dnia, był pokaz Anny Muchy, która kosmetykami Gosh Copenhagen wykonała makijaż Selfie Look. Nie był to jednak typowy Instagramowy makeup, lecz jego delikatniejsza wersja.



Ostatnie były warsztaty EyLure London. Ania Wiśniewska zaprezentowała nam nowości wśród rzęs EyLure i opowiedziała o ich konserwacji. 



Miałyśmy również okazję żeby przykleić sobie jedne z nich i zobaczyć jak podoba nam się ten efekt sztucznych rzęs.



Podsumowaniem konferencji było rozwiązanie konkursów i wspólne zdjęcie uczestniczek Meet Beauty 2017.

Zobaczcie jeszcze inne moje zdjęcia z targów. 


Z Mileną (klik)
Z Mileną (klik), Marysią (klik) i Sylwią (klik)

Do domu oprócz wspomnień przywiozłam jeszcze kilka toreb pełnych kosmetyków, próbek i targowych łupów, które już niedługo pokażę Wam w osobnym poście.

Muszę przyznać, że spędziłam cudowny weekend, pełen wrażeń, który będę wspominać do końca życia. Duża w tym zasługa mojej genialnej łódzkiej ekipy, z którą miałam okazję być na wydarzeniu. Dziewczyny jesteście po prostu wielkie i bardzo cieszę się, że Was poznałam!

Dziękuję Meet Beauty, że zaprosiliście mnie na konferencję! Mam nadzieję, że za rok również się spotkamy!

wtorek, 9 maja 2017

Zrób zakupy i popraw koci los - akcja Agaty i ekobieca.pl czyli 5% rabatu i 5% dla kotów

Witajcie, dzisiaj chciałam Wam napisać o bardzo fajnej akcji, która wystartowała wczoraj i będzie trwać do 15 maja, czyli zrób zakupy w ekobiecej i popraw koci los.

zdjęcie: ekobieca.pl
W przedsięwzięcie zaangażowana jest Agata Bielecka i drogeria internetowa ekobieca.pl. Uwielbiam koty, sama jestem właścicielką sierściucha i dlatego tym bardziej doceniam tego typu działania.  Często  przeglądam Instagram Agaty i czytam kocie historie. Zajrzyjcie tam i sami zobaczcie ile dobrego można zrobić dla kotków (klik).

O Agacie i akcji z ekobieca.pl:
To niezwykła dziewczyna, która ma dwie wielkie pasje: kosmetyki oraz koty. Tym pierwszym poświęciła swój blog. Natomiast kotom poświęca każdą wolną chwilę. Agata jest wolontariuszką Fundacji Viva! - Koci Szczecin. Codziennie stara się zmienić koci świat na lepsze.

Kotka Sara po śmierci swojej pani spędziła aż trzy miesiące w zupełnie pustym mieszkaniu... Czy wiesz, co to znaczy dla kota, który całe życie spędził w towarzystwie ukochanej osoby, a potem został całkowicie sam? Bez ciepła ludzkiej dłoni, bez czułego głosu swojej pani, bez wieczornego trzymania na kolanach...Dziś żyje dzięki Agacie i innym wolontariuszom. Jednak minęło wiele dni, aby zgasić widoczny w jej oczach smutek i tęsknotę. Teraz Sara jest gotowa do adopcji i czeka na kogoś, kto znów ją z całego serca pokocha.

W 2016 roku Fundacja pomogła prawie 500 kotom!

Jednak koszty pomocy są naprawdę wysokie… Dlatego w eKobiecej już po raz drugi wspólnie z Agatą organizujemy akcję, dzięki której chcemy wesprzeć Fundację oraz jej kocich podopiecznych. W zeszłym roku dzięki Wam przekazaliśmy na konto Fundacji 2 281,74 zł. W tym roku ta kwota może być dużo wyższa! Ponownie zapraszamy do ŚWIADOMYCH zakupów, które mogą odmienić los 60 kotów potrzebujących karmy, stałej opieki i schronienia. Co musisz zrobić?

Aktywuj kod i zrób zakupy:
Zrób zakupy, wpisz kod rabatowy: KOTKI2 i kliknij “aktywuj kod”. Otrzymasz 5% rabatu, a kolejne 5% przekażemy na pomoc Fundacji Viva
5% Twojego zamówienia = pomoc dla kotów

Kod rabatowy nie obowiązuje na produkty przecenione.


Ja drugi raz przekazałam fundacji 1% swojego podatku.  Nie były to może wielkie sumy, ale mam nadzieję, że choć trochę pomogą.


Przy okazji poznajcie mojego kota Dżemika. Niestety nie należy do włosomaniaków, bardzo nie lubi czesania, więc niedawno musieliśmy go ogolić żeby biedak nie męczył się z kołtunami. 



sobota, 6 maja 2017

Antyperspiranty Nivea Invisible Black & White o zapachu Fresh - wersja damska i męska

Witajcie, dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję antyperspirantów Nivea Invisible Black & White o zapachu Fresh dla kobiet i mężczyzn. Produkty otrzymałam do testów, w ramach Klubu Przyjaciółek Nivea. 



O Invisible Black & White Fresh ze strony Nivea:
NIVEA® Antyperspirant INVISIBLE Fresh spray for Black&White to produkt opracowany we współpracy z ekspertami z dziedziny tekstyliów, by zapewnić Ci mocną i niezawodną ochronę przed poceniem się, bez ryzyka pobrudzenia ubrań. Antyperspirant ma nowy, orzeźwiający zapach i nie pozostawia żółtych plam na czarnych ubraniach ani białych śladów na czarnych koszulkach. Czarne bluzki i sukienki pozostają czarne, a białe – białe, bez przebarwień i smug. Unikalna formuła chroni Cię przed nadmiernym poceniem się przez 48 godzin i pomaga zachować pierwotny kolor ubrań. Przezroczysta ochrona nie pozostawia śladów – cokolwiek na siebie założysz. To antyperspirant, który jest delikatny, a jednocześnie bardzo skuteczny. Został opracowany we współpracy z Międzynarodowym Instytutem Tekstylnym Hohenstein.


- Ochrona białych ubrań przed żółtymi plamami i czarnych ubrań przed białymi plamami
- Nowy świeży zapach
- 48-godzinna ochrona antyperspirantu
- Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie
- Nie zawiera alkoholu etylowego


Czym pachnie?
NIVEA Invisible Black&white FRESH to nie tylko doskonała, 48h ochrona antyperspiracyjna i ochrona stylizacji, ale także świeży zapach, na który składają się:
- Nuta głowy: bergamotka, brzoskwinia, zioła
- Nuta serca: biała herbata, mimoza, róża
- Nuta bazy: drzewo sandałowe, bursztyn, piżmo


Produkt dostępny w trzech wariantach:
NIVEA Invisible Black&White FRESH spray [150 ml]: 11,99 zł
NIVEA Invisible Black&White FRESH spray [250 ml]: 16,99 zł
NIVEA Invisible Black&White FRESH roll-on [50 ml]: 11,99 zł


Moim zdaniem:
Dezodoranty Nivea goszczą u mnie od bardzo dawna. Jak tylko dowiedziałam się, że wersja Invisible ma nowy zapach, od razu chciałam ją przetestować. 

Opakowanie produktu przypomina inne z linii Invisible Nivea. Zapach Fresh został oznaczony zielonym i niebieskim kolorem, w zależności od wersji, ponieważ tym razem producent wydał również odpowiednik dla mężczyzn.  Nazwanie zapachu świeżym/orzeźwiającym jest moim zdaniem strzałem w 10. Muszę przyznać, że idealnie go oddaje, zarówno przy wersji damskiej jak i męskiej.

Dezodoranty Invisible zawsze lubiłam za to, że przeznaczone są do ciemnych i jasnych ubrań, na których nie zostawiają żadnych śladów. Przetestowałam je w wielu sytuacjach i nigdy mnie nie zawiodły. Tak samo jest w przypadku wersji Fresh. Nie dość, że bardzo ładnie pachnie (a co ważne nie gryzie się z perfumami), to jeszcze chroni przed nadmiernym poceniem. Dezodorant jest również delikatny dla skóry. Nie podrażnia mnie nawet po depilacji.

Przyznam Wam, że bardzo polubiłam wersję Fresh. Cieszę się, że tym razem również mój narzeczony mógł przystąpić do testów. Jego zdanie na temat produktu jest równie pozytywne jak moje. Działanie i zapach przypadły nam do gustu.

Zdradzę Wam, że jak tylko jest okazja, to robię zapasy antyperspirantów Invisible od Nivea. Moja obecna kolekcja wygląda następująco:


Podsumowanie:
Plusy:
+ Chroni przed potem
+ Nie wysusza
+ Nie podrażnia
+ Nie brudzi ubrań
+ Opakowanie
+ Wydajność
+ Zapach

Minusy:
brak

Znacie już wersję Invisible Fresh?

środa, 3 maja 2017

Wosk Kringle Candle o zapachu mango + porównanie z Yankee Candle

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję wosku o zapachu mango od Kringle Candle. Produkt kupiłam w sklepie stacjonarnym Pachnąca Wyspa. Dostaniecie go przeważnie za ok. 12 zł. 

Dodatkowo, chciałam Wam trochę opisać różnice między woskami Kringle, a Yankee Candle.



Co ma wspólnego Yankee Candle z Kringle Candle?
Krótko opisując, pierwsza z nich została założona przez głowę rodziny Kittredge, Mike Kittredge, a druga przez jego syna. Przedsiębiorstwa jednak nie zostały założone w tym samym czasie. W 1998 roku Mike Kittredge, myśląc o emeryturze, sprzedał YC na rzecz Forstmann Little & Co. Po 11 latach, tj. 2009 roku powstała jednak nowa firma Kringle Candle, która nadal korzysta z rodzinnych receptur.


O zapachu mango Kringle Candle ze strony producenta:
Udało nam się wydobyć prawdziwą naturę niezwykłego aromatu tropikalnego owocu mango i przyozdobić go jabłkowa nutą i soczyście bogatą warstwą miodu i truskawki.
  
Czas palenia: do 5 x 8 h
Waga: 35,5 g
Wymiary: 5,5 cm x 3 cm


Moim zdaniem:
Wosk zamknięty jest w plastikowym opakowaniu z wieczkiem. Bardzo podoba mi się jego forma. W przeciwieństwie do Yankee Candle, wosk, którego nie wykorzystamy możemy zamknąć.  Dzięki temu nic nam się nie rozsypie. W przypadku konkurencji, wiele razy drobinki produktu wypadały mi z folii na podłogę. Kringle ma również inną konsystencję, jest jednolita. Dodatkowo został podzielony na 5 części, co ułatwia jego porcjowanie. Jest także większy. Wszystkie woski Kringle mają kolor biały, co również odróżnia je od YC.

Zapach mango, w sklepie nie do końca podbił moje serce. Przyznam, że dość sceptycznie podchodziłam do wosków i świec owocowych. Przeważnie stawiałam na inne. Teraz już wiem, że po tym wosku, zdecydowanie częściej będę po nie sięgać.


Ten pachnie po prostu cudownie. Nie mam tu na myśli intensywności, choć i ta zasługuje na pochwałę (woski Kringle pachną mocniej niż YC), ale sam zapach. W opakowaniu wyczuwałam trochę gorzkich aromatów, które nie kojarzą mi się z opisywanym owocem. Początkowo bałam się, że będę je czuć również podczas podgrzewania produktu. Nic takiego na szczęście nie miało miejsca. Krótką chwilę po wrzuceniu wosku do kominka i zapaleniu świecy, pokój wypełnił piękny aromat. Producent opisuje go jako mango z jabłkową nutą oraz warstwą miodu i truskawki. Opis wosku przeczytałam dopiero później, jak już dobrze poznałam zapach. Szczerze mówiąc, dla mnie jest to po prostu mango i nie doszukuję się w nim innych dodatków. Jest to dla mnie zapach piękny, naturalny.

Jak już wspomniałam, wosk charakteryzuje się wysoką intensywnością. Nie tylko pokój wypełnił się ostatecznie owocową nutą, pachniało całe mieszkanie. Jeśli lubicie mocne zapachy, to serdecznie polecam Wam woski Kringle Candle.


Ich kolejną zaletą jest to, że łatwiej usunąć je z kominka niż woski YC. Początkowo, kiedy już wosk ostygł i stwardniał, próbowałam podważać go nożem. Produkt odchodził, dużo łatwiej niż konkurencja, jednak trochę trzeba się natrudzić. Ostatecznie jednak, wsadzam cały kominek na ok. 5 min do zamrażalnika. Po tym czasie wyjmuję go przeważnie już z oddzielonym produktem. Czasami wystarczy stuknąć delikatnie o coś kominkiem lub czymś podważyć. Tym sposobem całość odchodzi w jednym kawałku.
  

Które zapachy wosków są Waszymi faworytami? A może stawiacie na świece lub olejki?

niedziela, 23 kwietnia 2017

Balsamy do ust LIP BALM Gold i LIP BALM Silver od Sunew

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję balsamów do ust LIP BALM firmy Sunew. Posiadam smak kokosowy (Silver) i waniliowy (Gold). Koszt kosmetyku to 8,99 zł/ 13 g. Kupicie je tutaj (kokosowy / waniliowy).

Produkty otrzymałam do testowania. Bardzo dziękuję za tę możliwość. 

Ze strony producenta: 
Wspaniały balsam do ust zapobiega wysuszeniu ust w ciągu dnia, niweluje ich pękanie i nadaje im piękny zapach. Ma wyjątkowe właściwości kojące, zmiękczające oraz nawilżające. Balsam sprawia, że usta są przez cały dzień nawilżone, miękkie i wyjątkowo gładkie. Oryginalny design opakowania i zamknięcie typu "twist-off" sprawiają, że używanie balsamu to czysta przyjemność.

Balsam ten ma niebanalną postać kuli, super gadżet do torebki czy kieszeni - szczególnie w okresie zimowym. Wypukła forma sferycznej kuli sprawi, że go pokochasz- prosty w użyciu-nakładasz bezpośrednio na usta (nie musisz już ściągać rękawiczek, aby aplikować balsam palcami!) i jest go aż 13g!


Właściwości:
• nawilża
• odżywia
• zmiękcza
• chroni
• łagodzi
• wygładza


Moim zdaniem:
Balsamy zamknięte są w metalicznych kulach. Dla zapachu (producent opisuje go smakiem) kokosowego producent wybrał kolor srebrny, a dla złotego waniliowy. Muszę przyznać, że opakowanie przypadło mi do gustu. Wygodnie się je otwiera i nie ma problemu z zamknięciem. Jeden z nich trzymam zawsze w torebce, w której ani razu się nie otworzył. Taka forma opakowania jak najbardziej mi odpowiada.


Jeśli chodzi o zapachy, to do gustu bardziej przypadł mi kokosowy, który pachnie bardzo naturalnie. Waniliowy jest trochę chemiczny. Nie przepadam jednak za tym zapachem, dlatego w tej kategorii nie zostanie moim ulubieńcem.  

Balsamy są bezbarwne, na ustach pozostawiają jedynie delikatny blask.


Producent zapewnia, że specyfiki mają wyjątkowe właściwości kojące, zmiękczające oraz nawilżające. Trudno się z tym nie zgodzić. Nawet gdy mam popękane usta, już po chwili czuję ulgę. Specyfiki radzą sobie nawet z bardzo wysuszoną skórą. Ich regularne stosowanie przywraca nawilżenie i gładkość.

Balsamy są bardzo wydajne i ciężko będzie je do końca zużyć. Na szczęście po otwarciu ważne są jeszcze przez 12 miesięcy. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć składu żadnego z nich, a na pewno dla wielu z nas jest to bardzo istotna sprawa. 


Jeśli macie problem z przesuszonymi i popękanymi ustami, to serdecznie polecam Wam balsamy firmy Sunew.


Podsumowanie:
Plusy:
+ Nawilża
+ Wygładza
+ Zmiękcza
+ Zapach (szczególnie kokosowy)
+ Opakowanie
+ Wydajność
+ Cena

Minusy:
- Brak składu


Jak radzicie sobie z wysuszonymi ustami?

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Promocja Rossmann na kosmetyki do makijażu -49% -55% czyli co kupię

Witajcie, dzisiaj przygotowałam dla Was infografiki, na których pokażę Wam co planuję kupić na najbliższej promocji Rossmanna. Na pewno już wiecie, że zbliża się do nas wielkimi krokami i startuje 20 kwietnia.


Promocja obejmie wszystkie kosmetyki do makijażu, które będzie można kupić 49% taniej. Wyższy rabat tj. 55% (przy zakupie min. 3 różnego rodzaju produktów) otrzymają osoby, które dołączyły do Klubu Rossmann. 


Tak naprawdę jest to bardzo proste. Wystarczy zainstalować w telefonie aplikację Rossmanna i się tam zarejestrować. Dzięki temu, w aplikacji będziemy mieć dostępną wirtualną kartę, która upoważni nas do dodatkowych zniżek.

Co planuję kupić podczas promocji (obecne ceny w Rossmannie bez promocji):
zdjęcia: rossmann.pl
Mam nadzieję, że uda mi się zdobyć większość z wybranych przeze mnie produktów. Zastanawiam się jeszcze nad korektorem, ponieważ nie wiem który (które?) dokładnie wybiorę. Sprawą sporną jest dla mnie również tusz do rzęs. Obecnie chciałabym kupić któryś z firmy L’Oreal, ale ostatecznie nie zdecydowałam. Podejrzewam, że do koszyka wpadnie jeszcze jakiś eyeliner, konturówka do ust i kredka do oczu ;). 

Macie już swoją listę?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...