środa, 3 maja 2017

Wosk Kringle Candle o zapachu mango + porównanie z Yankee Candle

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję wosku o zapachu mango od Kringle Candle. Produkt kupiłam w sklepie stacjonarnym Pachnąca Wyspa. Dostaniecie go przeważnie za ok. 12 zł. 

Dodatkowo, chciałam Wam trochę opisać różnice między woskami Kringle, a Yankee Candle.



Co ma wspólnego Yankee Candle z Kringle Candle?
Krótko opisując, pierwsza z nich została założona przez głowę rodziny Kittredge, Mike Kittredge, a druga przez jego syna. Przedsiębiorstwa jednak nie zostały założone w tym samym czasie. W 1998 roku Mike Kittredge, myśląc o emeryturze, sprzedał YC na rzecz Forstmann Little & Co. Po 11 latach, tj. 2009 roku powstała jednak nowa firma Kringle Candle, która nadal korzysta z rodzinnych receptur.


O zapachu mango Kringle Candle ze strony producenta:
Udało nam się wydobyć prawdziwą naturę niezwykłego aromatu tropikalnego owocu mango i przyozdobić go jabłkowa nutą i soczyście bogatą warstwą miodu i truskawki.
  
Czas palenia: do 5 x 8 h
Waga: 35,5 g
Wymiary: 5,5 cm x 3 cm


Moim zdaniem:
Wosk zamknięty jest w plastikowym opakowaniu z wieczkiem. Bardzo podoba mi się jego forma. W przeciwieństwie do Yankee Candle, wosk, którego nie wykorzystamy możemy zamknąć.  Dzięki temu nic nam się nie rozsypie. W przypadku konkurencji, wiele razy drobinki produktu wypadały mi z folii na podłogę. Kringle ma również inną konsystencję, jest jednolita. Dodatkowo został podzielony na 5 części, co ułatwia jego porcjowanie. Jest także większy. Wszystkie woski Kringle mają kolor biały, co również odróżnia je od YC.

Zapach mango, w sklepie nie do końca podbił moje serce. Przyznam, że dość sceptycznie podchodziłam do wosków i świec owocowych. Przeważnie stawiałam na inne. Teraz już wiem, że po tym wosku, zdecydowanie częściej będę po nie sięgać.


Ten pachnie po prostu cudownie. Nie mam tu na myśli intensywności, choć i ta zasługuje na pochwałę (woski Kringle pachną mocniej niż YC), ale sam zapach. W opakowaniu wyczuwałam trochę gorzkich aromatów, które nie kojarzą mi się z opisywanym owocem. Początkowo bałam się, że będę je czuć również podczas podgrzewania produktu. Nic takiego na szczęście nie miało miejsca. Krótką chwilę po wrzuceniu wosku do kominka i zapaleniu świecy, pokój wypełnił piękny aromat. Producent opisuje go jako mango z jabłkową nutą oraz warstwą miodu i truskawki. Opis wosku przeczytałam dopiero później, jak już dobrze poznałam zapach. Szczerze mówiąc, dla mnie jest to po prostu mango i nie doszukuję się w nim innych dodatków. Jest to dla mnie zapach piękny, naturalny.

Jak już wspomniałam, wosk charakteryzuje się wysoką intensywnością. Nie tylko pokój wypełnił się ostatecznie owocową nutą, pachniało całe mieszkanie. Jeśli lubicie mocne zapachy, to serdecznie polecam Wam woski Kringle Candle.


Ich kolejną zaletą jest to, że łatwiej usunąć je z kominka niż woski YC. Początkowo, kiedy już wosk ostygł i stwardniał, próbowałam podważać go nożem. Produkt odchodził, dużo łatwiej niż konkurencja, jednak trochę trzeba się natrudzić. Ostatecznie jednak, wsadzam cały kominek na ok. 5 min do zamrażalnika. Po tym czasie wyjmuję go przeważnie już z oddzielonym produktem. Czasami wystarczy stuknąć delikatnie o coś kominkiem lub czymś podważyć. Tym sposobem całość odchodzi w jednym kawałku.
  

Które zapachy wosków są Waszymi faworytami? A może stawiacie na świece lub olejki?

6 komentarzy:

  1. Ah musi pachnieć obłędnie, super wersja na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie wersję mango muszę poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. myślę że dla mnie byłby to ideał uwielbiam takie warianty zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja najbardziej lubię małe świeczki kringle. wybieram zazwyczaj zapachy kwiatowe

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem tego zapachu :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam zapach mango więc koniecznie muszę po niego sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...