wtorek, 23 stycznia 2018

ShinyBox styczeń 2018 Winter Wonderland - zawartość i moja opinia

Witajcie, dzisiaj chciałam Wam pokazać co znalazłam w styczniowym pudełku ShinyBox Winter Wonderland. 


O pudełku Winter Winderland ze strony ShinyBox.pl:
Odwiedź zimową krainę piękna wraz z najnowszym pudełkiem ShinyBox i podaruj sobie wszystko, czego każda z nas potrzebuje w mroźne dni.

Zobaczcie co znalazłam w styczniu 2018 w ShinyBox:


Moim zdaniem:
Przy grudniowym pudełku zarzekałam się, że nie kupię styczniowej edycji. Niestety jak się okazało, moja 3-miesięczna subskrypcja przedłużyła się, a ja dowiedziałam się o tym dopiero wtedy, gdy pieniądze zostały pobrane z mojej karty. Skoro tak się już stało, stwierdziłam, że będzie to prezent ode mnie dla mnie na moje urodziny. Czy pudełko spełniło moje oczekiwania?


Zdecydowanie tak! Przyznam Wam, że dawno aż tak nie byłam zadowolona z zawartości ShinyBoxa. Podoba mi się każdy produkt. Może mogłabym przyczepić się do kolorów, ale i tak jestem bardzo zadowolona.


Pudełko dostępne było w 1 wersji standardowej. Znalazły się w nim same produkty pełnowymiarowe. Dodatkowy kosmetyk otrzymały klientki, których styczniowy ShinyBox był przynajmniej drugim pudełkiem w ramach jednej subskrypcji. Tutaj dostępne były 2 wersje, które różniły się kosmetykiem firmy -417. Ja trafiłam na błotną maskę do włosów. Drugą opcją był kosmetyk do ciała, czyli błoto z Morza Martwego. Cieszę się, że tak wylosowałam, ponieważ kosmetyków do ciała ostatnio mam wiele, a tych do włosów mogę mieć w każdych ilościach.

Pierwsze na co zwróciłam uwagę to zestaw 3 kul do kąpieli od Daisy Fun (Delia Cosmetics). Jak one pięknie pachną! Cieszę się, że znalazły się w pudełku, ponieważ sama z siebie raczej rzadko kupuję takie produkty. Nie wiem w sumie czemu, bo kąpiel z nimi jest dużo przyjemniejsza.


W pudełku znalazł się także naturalny pumeks wykonany z glinki czerwonej. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Znacie ten produkt?

Krem pod oczy od Naobay na pewno przypadnie mi do gustu. Mam już krem do twarzy tej firmy i bardzo dobrze się sprawdza.

Tak jak już pisałam, jeśli chodzi o błyszczyk i lakier do paznokci mogłam trafić na lepsze kolory, ale nie ma tragedii. Oba kosmetyki sprawdzą się latem.


Ostatnim pełnowymiarowym produktem, a raczej parą produktów są chusteczki do higieny intymnej Mama Care od Efektima Pharmacare. Przeznaczone są dla kobiet w ciąży lub po porodzie. Ja mamą nie jestem, więc produkt nie do końca skierowany jest do mnie.

Upominkiem dla tej edycji jest suplement diety F-CITV1000, czyli saszetka z witaminą C, do rozpuszczenia w szklance wody.




Podoba Wam się zawartość edycji  2018 Winter Wonderland? 

14 komentarzy:

  1. Moje powinno przyjść jutro :D wygląda zachęcająco więc zobaczymy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dla mnie trafione w 10... no może 9,5 ;).

      Usuń
  3. Ja czekam jeszcze na moje pudełko, jutro powinno być u mnie
    Ale zapowiada się ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej urzekły mnie właśnie kulki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kule miałam kiedyś i lubiłam ale jak na pudełko dla mnie zawartość słaba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a mnie dla odmiany bardzo się podoba ;)

      Usuń
  6. właśnie czekam na to pudło i nie mogę się doczekać, hmmm sama nie wiem co sądzić o zawartości, najszybciej ocenię jak już będę miała w dłoni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsza rzecz jaka wpadła mi w oko to kule do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się podoba ta edycja :)Ja mam wersję z błotem i jestem zadowolona że to mi się trafilo :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...