poniedziałek, 28 maja 2018

Jak spędziłam czas na Meet Beauty 2018

Witajcie, dzisiaj przychodzę do Was z postem, który obiecałam przygotować Wam jakiś czas temu. Niestety ostatnio tak mi szybko dni mijają, że nawet nie zorientowałam się, że minął już miesiąc. Dziś będzie o moim weekendzie, który spędziłam na Meet Beauty. Była to IV edycja. Zapraszam również na post o upominkach, które przywiozłam z tego wydarzenia (klik).


Tym razem mniej więcej wiedziałam czego mam się spodziewać, ponieważ był to mój drugi raz na konferencji. Co więcej, wyruszyłam z Łodzi ze wspaniałą ekipą, którą poznałam rok wcześniej. Nigdy nie spodziewałam się, że dzięki Meet Beauty poznam tyle wspaniałych osób. Dziewczyny, to dzięki Wam ten wypad był tak udany. Bardzo Wam dziękuję :)!

Nawet nie wiecie ile czasu straciłam żeby warsztaty i wykłady, na które chcę iść nie kolidowały ze sobą. Kiedy wszystko sobie rozpisałam i ułożyłam idealnie pod siebie poczułam ulgę. Ale wiecie co? Nie byłabym sobą, gdybym podczas zapisów czegoś nie odwaliła. Nie wiem czy wiecie, ale miejsca na zajęciach praktycznych kończą się dosłownie w kilkanaście sekund. Dosłownie znikają w oczach. Ja przejęta tym wszystkim, oczywiście się pomyliłam i jak się okazało w sobotę miałam zaczynać od warsztatów, a nie od wykładów, na które tak bardzo chciałam iść. Koniec końców udało się wszystko pozamieniać.

Sobotę, czyli pierwszy dzień konferencji rozpoczęłam od 2 wykładów (to właśnie na nich tak bardzo mi zależało). Pierwszy o Instagramie prowadziła Ania Pytkowska z BLOGmedia, a kolejny, o udanych zdjęciach, Agnieszka Wereszczaka, czyli właścicielka bloga agwerblog.pl. Spędziłam na nich świetny czas i dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy.


O 12:30 przyszedł czas na warsztaty z O2 Skin, choć tak naprawdę nie były to zajęcia praktyczne. Dowiedziałam się na nich jak ważny jest tlen dla naszej skóry i poznałam opinie ambasadorek O2 Skin o produktach firmy. Najbardziej zaintrygował mnie krem pod oczy, ponieważ podobno jedne go kochają, a inne nienawidzą ;). Dzieje się tak, ponieważ po jego aplikacji czujemy mrowienie. Cieszę się, że będę miała okazję go przetestować, tym bardziej, że jestem bardzo ciekawa co to za uczucie.


Kolejną moją atrakcją były zajęcia z marką Neess, która przedstawiła nam swoją nowość, czyli bazę Peel Off. Przeznaczona jest pod hybrydy, a dzięki niej ściąganie manicure to czysta przyjemność. Na warsztatach sama sprawdziłam jakie to łatwe. Co prawda robiłam to dopiero na wzornikach, ale nawet na nich się udało. Jeśli wszystko zrobimy poprawnie, tzn. starannie nałożymy wszystkie warstwy, a przy tym odczekamy odpowiedni czas, to hybryda odejdzie w jednym kawałku. Dowiedziałam się, że baza sprawdza się przy krótkich paznokciach, a moje zdecydowanie takie nie są. Widziałam jednak już pierwsze testy innych blogerek i wiecie co? U posiadaczek dłuższych paznokci również się sprawdza! Muszę przekonać się jeszcze jak to wyjdzie na moich, ale jeśli się uda, to będę przeszczęśliwa, ponieważ bardzo nie lubię ścigania hybryd. Wam też zajmuje to wieki?




Pod koniec warsztatów przedstawiciele firmy Neess zorganizowali konkurs, w którym udało mi się wygrać J. Bardzo się cieszyłam, ponieważ w torbie z podarkami znalazłam świetne produkty.

Sobotnie Meet Beauty zakończyło się uroczystym wręczeniem nagród dla najlepszych blogerek/vlogerek. Moje typy się sprawdziły!

Po udanym dniu wybrałyśmy się większą ekipą w głąb Warszawy coś zjeść, a wieczorem pojechałyśmy nad Wisłę. Uwielbiam takie wypady! Szkoda, że poza takimi wydarzeniami ciężko nam się zebrać i spotkać w większym gronie.   


Na niedzielę zaplanowałam sobie 2 warsztaty – jeden dotyczący paznokci, a drugi pielęgnacji. Wcześniej jednak udałam się na wykład o hejcie. Temat ten osobiście raczej nie jest mi bliski, ale z zaciekawieniem słuchałam jak inni blogerzy/vlogerzy opowiadają o swoich doświadczeniach. Niektóre historie bardzo mnie poruszyły. To przykre kiedy ludzie tak ranią innych.


O 12:00 zaczęłam warsztaty Pierre René, które prowadziła Candymona. Tematem przewodnim był manicure hybrydowy pod skórki oraz zdobienia. Do dyspozycji miałyśmy kilka lakierów oraz pyłki, m.in. kameleon, który bardzo przypadł mi do gustu. Niestety firma Pierre René nie ma w swojej ofercie pędzelków, dlatego zdobienia wykonywałyśmy patyczkami do skórek. Dla mnie było to niesamowicie trudne. Aż żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia tego co mi wyszło – jestem pewna, że malunki dzieci w przedszkolu biją moje „dzieła” na głowę :D.





Ostatnimi dla mnie i zarazem najbardziej aktywnymi i najlepszymi zajęciami były warsztaty z firmą Natura Siberica. To właśnie na nich powstał mój wspaniały peeling z płatkami róż. Jeśli jesteście ciekawe szczegółów, zapraszam tutaj (klik).




Warsztaty i wykłady to jednak nie wszystko, ponieważ pomiędzy nimi mogłam porozmawiać z przedstawicielami firm, które prezentowały swoje produkty. Co więcej na stoisku Pollena Eva miałam robione badanie skóry. Wyszło z niego, że moja skóra jest odwodniona, nie ma zmarszczek i ku mojemu zdziwieniu przetłuszcza się. Na co dzień nic takiego nie zauważyłam, co więcej mam zawsze wrażenie, że jest niesamowicie sucha. Ciężko mi jednak powiedzieć na ile badanie było wiarygodne, ponieważ na twarzy miałam dużą ilość tłustego kremu (tylko dzięki niemu moja cera jako tako wyglądała), a także makijaż.


Paznokcie, które widzicie na zdjęciu to mój manicure, który przygotowałam na Meet Beauty. Podczas konferencji każda z nas mogła dodać zdjęcie swoich paznokci na Instagram i wziąć udział w konkursie przygotowanym przez Anię z B. Loves Plates. Niesamowicie się cieszę, ponieważ udało mi się wygrać. 


Uroczyste zakończenie konferencji było podsumowaniem tych 2 dni. Zrobiliśmy sobie również wszyscy pamiątkowe zdjęcie. Przykro było żegnać się z koleżankami i wracać do Łodzi. Mam nadzieję, że za rok również się spotkamy. Jeśli do tej pory nie brałyście udziału w Meet Beauty i zastanawiacie się czy się zgłosić przy kolejnej edycji, to nawet przez chwilę się nie wahajcie. Ja ominęłam 2 edycje i bardzo tego żałuję, ponieważ świetnych wspomnień nigdy za wiele! 

16 komentarzy:

  1. U mnie już emocje po MB opadły, a tu takie miłe przypomnienie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jeszcze trochę trzyma, choć w sumie teraz to już bardziej czekam na See Bloggers ;).

      Usuń
  2. Chętnie wzięłabym udział w tym wydarzeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgłoś się następnym razem, to naprawdę świetnie spędzony czas :)!

      Usuń
  3. Natalia, my widzimy się już niedługo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z takich warsztatów też bym chętnie skorzystała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. warsztaty i wykłady na pewno były cenną dawką wiedzy, ja nigdy nie byłam na takiej konferencji . świetnie, że udało Ci się zapisać na to na co chciałaś pójść

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam Meet Beauty :) Nie dość, że można poznać świetne osoby, to jeszcze można zdobyć dużą dawkę wiedzy!

      Usuń
  6. Taka konferencja to świetna sprawa :) Zawsze z przyjemnością oglądam relacje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, na Meet Beauty było super! Fajnie to jeszcze raz powspominać.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. To musiał być naprawdę świetny czas :-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. żałuję, że nie mogłam być z Wami w tym czasie :(

    dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...