czwartek, 31 stycznia 2019

Odżywcza pomadka z peelingiem od Sylveco

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję odżywczej pomadki z peelingiem od Sylveco. Produkt kupiłam na Allegro za 7,99 zł / 4,6 g.



O pomadce odżywczej z peelingiem od Sylveco:
Hypoalergiczna, odżywcza pomadka, zawierająca naturalne drobinki ścierające w postaci brązowego cukru trzcinowego. Taki peeling delikatnie złuszcza i doskonale wygładza usta. W składzie pomadki znajduje się bogaty w przeciwutleniacze i kwasy NNKT olej z wiesiołka o właściwościach silnie regenerujących. Pozostałe oleje, wosk pszczeli i masła roślinne pielęgnują delikatny naskórek ust, zapobiegają ich wysychaniu i pękaniu. Aktywny składnik – betulina – działa kojąco na wszelkie podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki.
Produkt przebadany dermatologicznie. Hypoalergiczny. Waga: 4,6 g.


Skład:

Moim zdaniem:
Na pomadkę skusiłam się, ponieważ koleżanka z pracy bardzo ją chwaliła. Ciekawa byłam czy poradzi sobie także z moimi bardzo suchymi ustami. Jak się sprawdziła? Przeczytajcie J.

Pomadka zamknięta jest w plastikowym opakowaniu dobrej jakości. Napisy nie ścierają się, a przy wielokrotnych upadkach nic nie pęka i nie łamie się. W opakowaniu mamy 4,6 g produktu. Przyznam Wam, że kosmetyk używam od kilku miesięcy, a tak naprawdę nie widzę dużego zużycia. Jest go może o 1/3 mniej, co moim zdaniem jest niesamowicie dobrym wynikiem jak na taki czas stosowania. Forma sztyftu także zasługuje na pochwałę. Jest zdecydowanie lepsza niż słoiczki, z których produkt najczęściej wydobywamy palcami.


Zapach produktu jest ziołowy, ale na tyle delikatny, że nikomu nie powinien przeszkadzać. Mi się podoba.

Na pierwszy rzut oka, tuż po wysunięciu pomadki z opakowania, wydaje się, że nie będzie ona mocnym zdzierakiem. Na zdjęciach możecie zobaczyć jak prezentowała się na ustach tuż po rozpakowaniu. Drobinki były ledwo widoczne, a usta po prostu pokryte były oleistą substancją.  Wyglądały jak po użyciu pomadki nawilżającej. Bardzo mnie to zdziwiło, ponieważ w końcu kupiłam pomadkę peelingującą, a efekt ten był praktycznie żaden.  


Dziś wiem, że kosmetyk ten jest niesamowitym zdzierakiem i trzeba z nim bardzo uważać. Obecnie, kiedy posmaruję usta pomadką, znajduje się na nich dziesiątki drobinek (patrząc na skład, jest to po prostu cukier), które po chwili trzeba zetrzeć, ponieważ, nawet kiedy czekam kilka minut, nie rozpuszczają się całkowicie. Pomadka ta jest produktem, który zaczyna działać dopiero po kilku użyciach, gdyż nasi peelingujący pomocnicy są zatopieni głębiej i musimy się do nich dostać.


Nieważne czy jest lato czy zima, zawsze mam duży problem z suchymi skórkami. Niestety często sama je odrywam, co nierzadko nie kończy się najlepiej. Kiedy używam pomadki, też zdarza mi się, że ostre drobinki ranią moje usta, dlatego pamiętajcie, że produkt peelingujący od Sylveco trzeba wyczuć i używać go delikatnie. Na pewno nie wszystkim przypadnie do gustu. Dla mnie jest jednak kosmetykiem, który spełnia moje oczekiwania. Lubię mocne zdzieraki, przynajmniej wiem, że działają. Nie wyobrażam sobie jednak używania pomadki poza domem, kiedy nie mam możliwości starcia drobinek.


Produkt ma kilka minusów, jednak przyznam, że i tak go bardzo polubiłam.

Podsumowanie:
Plusy:
+ Peelinguje
+ Nawilża
+ Jest wydajna
+ Skład
+ Opakowanie
+ Forma sztyftu
+ Zapach
+ Cena
  
Minusy:
- Może ranić usta
- Drobinki nie rozpuszczają się całkowicie
- Słaba dostępność w sklepach

Stosujecie peelingi do ust?

10 komentarzy:

  1. Bardzo ją lubię mimo tych sporych drobinek, na które jednak trzeba uważać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ją i bardzo dobrze wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę w końcu wypróbować tą kultową pomadkę to prawda, dostępność stacjonarna jest słaba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś będzie dostępna w większej ilości miejsc :).

      Usuń
  4. Uwielbiam tę pomadkę z peelingiem:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...