niedziela, 25 sierpnia 2019

Puder mineralny wykończeniowy Flawless Silk i krem BB od Lily Lolo

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję 2 produktów od Lily Lolo, tj. mineralnego sypkiego pudru wykończeniowego Flawless Silk oraz kremu bb w kolorze light. Pierwszy produkt kosztuje ok. 82 zł / 4,5 g,  za drugi zaś musimy zapłacić ok. 75 zł / 40 ml. 





O finishing powder Flawless Silk od Lily Lolo:
Jasny, brzoskwiniowo-różowy mineralny puder o jedwabistej konsystencji, który dzięki zawartości rozpraszającej światło miki, optycznie redukuje widoczność drobnych zmarszczek oraz niedoskonałości.


- nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków i konserwantów,
- bezzapachowy,
- lekki i niezwykle drobno zmielony, co gwarantuje wyjątkową trwałość makijażu,
- optyczna redukcja drobnych zmarszczek,
- wybierz Flawless Silk, by osiągnąć efekt satynowego wykończenia,
- 100% naturalny,
- może być używany przez wegetarian i wegan.


Sposób użycia:
Używając miękkiego pędzla do pudru delikatnie rozprowadzić po podkładzie dla uzyskania świetlistego efektu.

Skład:

Moim zdaniem:
Puder wykończeniowy od Lily Lolo zamknięty został w bardzo eleganckim opakowaniu, typowym dla sypkich produktów tej firmy. Kosmetyku jest jedynie 4,5 g, chociaż patrząc na jego ilość wcale nie wydaje się, że jest go to tak niewiele. Słoiczek ma z jednej strony sitko, które możemy zakryć i zabezpieczyć przed wysypaniem pudru. Jest to super opcja, kiedy kosmetyk chcemy zabrać ze sobą na wyjazd.  



Puder jest drobno zmielony i gładki w dotyku. Po jego zastosowaniu skóra jest niesamowicie wygładzona i rozświetlona. Nie wygląda jednak tandetnie, mam wręcz wrażenie, że produkt ten odejmuje nam lat. Pięknie tuszuje rozszerzone pory i drobne zmarszczki. Jeśli lubicie mat, to zdecydowanie nie jest to kosmetyk dla Was. Mika, która jest pierwsza w składzie, nadaje perłowy blask, który zdecydowanie widać.


Puder wykończeniowy Lily Lolo dostępny jest w 2 kolorach. Ten który mam jest brzoskwiniowy, drugi natomiast transparentny. Flawless silk niestety trochę przyciemnia podkład i jeśli nad nim nie popracujemy odznacza się na twarzy.


Kosmetyk ten jest dla mnie świetny. Podoba mi się do tego stopnia, że  gdy skończę swoje opakowanie, z wielką chęcią sprawdzę jak spisuje się drugi odcień tego produktu. Myślę, że będzie to jeden z moich kosmetycznych hitów.

Podsumowanie:
Plusy:
+ Wygładza
+ Rozświetla
+ Nie zapycha
+ Nie wysusza
+ Skład
+ Wydajny
+ Opakowanie
  
Minusy:
- Przyciemnia podkład
  
O kremie BB od Lily Lolo:
Krem BB o lekkiej formule, w skład którego wchodzą odżywcze składniki o właściwościach przeciwstarzeniowych i nawilżających oraz mineralne pigmenty zapewniające wyrównanie kolorytu cery. Użyty jako podkład daje lekkie krycie i efekt zdrowej, promiennej cery. Świetnie sprawdza się także jako baza pod podkład mineralny.


- bez silikonów,
- efekt ujędrnienia i działanie przeciwstarzeniowe,
- zawiera składniki nawilżające tj. hialuronian sodu, ekologiczny aloes oraz olejek jojoba,
- delikatne krycie oraz rozświetlenie,
- naturalne antyoksydanty oraz ochrona przeciwbakteryjna,
- odpowiedni dla wegan.

  
Sposób użycia:
Wyciśnij niewielką ilość kremu na dłoń. Używając palców lub pędzelka nałóż kosmetyk na twarz delikatnie wklepując go w skórę. Dla uzyskania większego krycia, na uprzednio naniesiony krem BB, nałóż niewielką ilość podkładu mineralnego.

Skład:

Moim zdaniem:
Krem zamknięty jest w 40 ml tubce z pompką, która jest bardzo wygodna w użyciu. Zapach produktu jest trochę cytrusowy, całkiem przyjemny.

Konsystencja kosmetyku jest dość zbita. Miałam wrażenie, że krem będzie wydajny i kryjący. Niestety tak nie jest, ponieważ po nałożeniu daje bardzo delikatne krycie. Kolor light, który mam, zdecydowanie nie jest jasny. Myślę, że nadaje się do skóry opalonej, chociaż trzeba mieć na uwadze, że wpada w pomarańczowy odcień. Bardzo ciekawa jestem jak prezentuje się jaśniejsza wersja tego produktu, czyli kolor fair.



Krem bb od Lily Lolo dość trudno się nakłada. Gdy chcemy osiągnąć większe krycie, trzeba uważać, aby nie zrobić nim plam, ponieważ te ciężko później wyeliminować. Próbowałam aplikować go palcami, a także gąbką. Za każdym razem na twarzy miałam pomarańczowe smugi.

Trzeba przyznać, że krem ładnie nawilża buzię. Mam jednak wrażenie, że tak jak w przypadku pudru, zupełnie nie spisze się przy cerach tłustych. Po aplikacji kremu, skóra mocno się błyszczy. Jeśli lubicie pełny mat, nie jest to produkt dla Was, ponieważ nawet po mocnym przypudrowaniu ciężko go uzyskać.



Gdyby krem miał filtry, mogłabym nakładać go pod inny podkład, w obecnej sytuacji nie ma to większego sensu. Czytałam, że kosmetyk dobrze sprawdza się stosowany pod podkłady mineralne, tylko czy to ma sens? Wydaje mi się, że z założenia kremy BB używamy solo. Niestety produkt ten nie spełnił moich oczekiwań. Myślę, że wrócę do niego, kiedy moja skóra będzie bardziej opalona i wtedy dam mu drugą szansę. Obecnie nie zostanie moim ulubieńcem.

Podsumowanie:
Plusy:
+ Nawilża
+ Nie uczula
+ Nie zapycha
+ Pielęgnuje
+ Opakowanie
+ Zapach

Minusy:
- Kolor
- Krycie
- Aplikacja
- Brak filtrów

Lubicie kosmetyki mineralne?

7 komentarzy:

  1. ja na co dzień używam kremów bb lily lolo, są delikatne, lekkie, krycie jest minimalne ale wystarcza mi co do kolorów to też mi odpowiadaj po za najjaśniejszym , który rezerwuję na zimę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze względu na czerwone policzki wolę mocniejsze krycie. Super, że u Ciebie się sprawdza :)!

      Usuń
  2. Bardzo lubię ich produkty, miałam kilka, w większości fajnie się sprawdzały. Na krem BB mam ochotę już dłuższy czas, mam wrażenie, że dla mnie byłby wystarczający :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie zależy Ci na kryciu, tylko delikatnym wyrównaniu kolorytu, to powinien być ok :). Tylko zwróć uwagę na kolory, bo mój light wpada w pomarańcz.

      Usuń
  3. Znam oba te produkty. Krem bb rzeczywiście przy mojej mieszanej cerze pozostawia świecącą się skórę. Ale mam znacznie jaśniejszy kolor, który jest zupełnie niewidoczny. Przy tym łatwo się nakłada i nie ma zupełnie krycia.

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam puder z lily lolo i dalej go nie użyłam, jakoś nie wiem boję się minerałów cały czas! ale ogólnie znam markę i ją uwielbiam ze względu na pomadki!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...