niedziela, 20 stycznia 2019

Świeczka Yankee Candle Soft Blanket

Witajcie, dzisiaj mam dla Was recenzję świeczki Yankee Candle o zapachu Soft Blanket. Za wersję 104 g, jeśli dobrze pamiętam, zapłaciłam w promocji -25% ok. 36 zł. Możemy ją palić ok. 20-30 godzin. 


O zapachu Yankee Candle Soft Blanket ze strony producenta:
Pachnie niczym mięciutki i delikatny dziecięcy kocyk. Błogi zapach świeżych owoców cytrusowych ze szczyptą wanilii i ciepłego bursztynu. Zapach czule otulający swoim ciepłem wszystkich domowników.



Zapach świeży z serii Classic.
Nuty głowy: bergamotka, cytrusy, jeżyna
Nuty serca: kaszmirowa wanilia, pudrowa róża, kwiat tytoniu
Nuty bazy: bursztyn, kakao, piżmo


Moim zdaniem:
Zakup tego zapachu od dłuższego czasu był w moich planach. Wąchałam go wielokrotnie, jednak ostatecznie zawsze odkładałam. Kiedy został zapachem miesiąca, od razu wskoczył na moją zakupową listę.

Jeśli chodzi o moje pierwsze wrażenie, to zapach świeczki Soft Blanket jest po prostu przepiękny. Zgodzę się, że jest to mięciutki kocyk, jednak dla mnie, to taki dopiero co wyprany kocyk, suszony na wietrze w pogodny wiosenny poranek. Gdybym miała opisać go krótko, to po prostu pachnie czystością.  



Przy zakupie wyobrażałam sobie, jak Soft Blanket swoją piękną wonią wypełnia cały pokój. Wiedziałam, że będzie to zapach nienachlany i taki, którego nie będę chciała się nigdy pozbyć.

Niestety Yankee Candle bardzo mnie zawiodło. Po odpaleniu świeczki nie czułam zupełnie nic. Pomyślałam, że po dłuższym czasie, kiedy wosk porządnie się rozgrzeje, zapach zacznie się uwalniać. Nic bardziej mylnego. Za pierwszym razem świeczkę paliłam ok. 3 godzin i nic nie czułam. Gdzie się podział ten piękny zapach świeżego prania? Przy kolejnych podejściach również go nie było. Coś czuję, że mój świeży kocyk został porwany przez wiatr i odleciał gdzieś daleko…



Żarty, żartami, ale przyznam Wam, że czegoś takiego się nie spodziewałam. Nawet przy najmniejszych wersjach daylight produktów tej samej rodziny, woń zawsze była mocno wyczuwalna i otulała całe pomieszczenie. Żeby dobrze Wam to opisać, wersję 104 g Soft Blanket, mogę porównać do świeczki IKEA. Pachnie pięknie, ale tylko do czasu aż ją odpalimy. Wtedy cały czar pryska, a niestety nie o to mi chodziło.



Sama nie wiem czy trafiłam na gorszej jakości partię czy produkt, który spędził długi czas w sklepie (czy tak właściwie ma to znaczenie?). A może to po prostu urok produktu miesiąca? Obecnie niestety trochę zraziłam się do produktów Yankee Candle. Jeśli mieliście Soft Blanket, to dajcie proszę znać, jak to wyglądało u Was.

Jaki jest Wasz ulubiony zapach od Yankee Candle?

2 komentarze:

  1. Miałam wosk o tym zapachu i mnie akurat nużył. Po tylu przeczytanych zachwytach spodziewałam się czegoś lepszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, dlatego bardzo żałuję, że mój egzemplarz nie pachnie wcale :(.

      Usuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Zapraszam do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...